Droga ku abstrakcji

Prace Jacka Sikory można znaleźć w kolekcjach na całym świecie – od USA, przez Wielką Brytanię, Francję, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Australię, po Japonię. Urodził się w Łodzi w 1967 roku, jest absolwentem francuskich uczelni École Internationale de Mimodrame de Paris i Marcel Marceau oraz École de Mime Corporel Dramatique, studiował także anatomię na Akademii Medycznej we Wrocławiu, prowadził czekoladziarnię Chocoffee i własny program kulinarny Słodki Drań. Aktor, podróżnik, malarz.

 

Tekst: Marta Haiger

 

„Po wielu latach pracy w narracji plastycznej doszedłem do wniosku, że jestem już jednak na tyle dojrzałym artystą, żeby pomyśleć o prawdziwym malarstwie. Dla mnie jest to malarstwo abstrakcyjne, w którym zawarta jest prawdziwa idea malarstwa” – powiedział Edward Dwurnik zapytany kilka lat temu o kierunek, w którym podążają jego twórcze poszukiwania. Okazuje się, że autor ten nigdy nie był odosobniony w swojej opinii o abstrakcji jako najbardziej zaawansowanej, wymagającej ogromnej świadomości twórczej formie malarskiej. Zdanie to podzielali najwięksi polscy artyści nowocześni, tacy jak Wojciech Fangor, Jerzy Tchórzewski czy Stefan Gierowski. U każdego z nich jednak etap przechodzenia od figuratywizmu do abstrakcji następował w zupełnie indywidualny sposób.
Podczas gdy w realizacjach wyżej wymienionych artystów dążenie ku abstrakcji objawiało się stopniową redukcją form plastycznych, w twórczości malarza, aktora i podróżnika Jacka Sikory granice pomiędzy sztuką przedstawieniową i nieprzedstawieniową od początku były niezwykle płynne. Artysta bowiem w swoich twórczych poszukiwaniach świadomie dążył do syntezy tych dwóch, zupełnie odrębnych kierunków malarskich.
Wydaje się, że istota nieokreśloności charakteru dzieł Sikory leży w fakcie, iż ich tematem od zawsze niezmiennie jest materia i światło. Jak przyznaje sam autor, uwieczniona na obrazie treść „(…) jest tu tylko punktem wyjścia, pretekstem, wokół którego toczy się abstrakcyjna opowieść o formie i kompozycji”. Wobec tego często poruszany przez artystę motyw aktu, portretu oraz pejzażu stanowi niejako jedynie podłoże do zaprezentowania dyskretnej gry refleksów oraz dynamiki drgającej struktury.

 

Waterfall

Akty

Dużą część twórczości Jacka Sikory stanowią nagie, fragmentarycznie ujęte na płótnie ciała, które w pełni oddają fascynację artysty kobiecą fizycznością. Akty nigdy nie stanowią jednak właściwego tematu twórczości malarza, służąc jedynie jako idealny grunt do ukazania esencji dzieła, a więc gry blasku i cienia, rozedrgania materii w zderzeniu ze światłem, a także oddziaływania jasnych refleksów na fakturę płaszczyzny obrazu. Dlatego też twórca celowo pozbawia swoje akty erotyzmu, pozwalając widzowi skupić się na kwestiach formalnych i kompozycyjnych dzieła. Sikora odziera bohaterki swoich prac z tożsamości, pozbawiając je twarzy, które czyniłyby obrazy czymś osobistym i uwikłanym w indywidualną historię. Dzięki temu zabiegowi nagie ciała stają się impersonalne i zostaje im nadane uniwersalne znaczenie. W ten sposób milczące, delikatne, stopniowo wyłaniające się z płaszczyzny płótna kobiece kształty zdają się mówić o pustce, osamotnieniu i bezsilnej martwocie.

 

Beyond the Horizon

Portrety

Podobnie jak akty, również portrety realizowane przez Sikorę nie służą przekazywaniu emocji, mają na celu stworzenie atmosfery swoistego wyciszenia. Autor zdecydowanie odżegnuje się bowiem od malowania wizerunków psychologicznych, dążących do odkrywania osobowości jednostki, traktując je raczej jako pozostawiający mnogość formalnych i kompozycyjnych możliwości zwrot ku abstrakcji. Wizerunki postaci są dla malarza: „(…) śladem odwróconego procesu twórczego, w którym zamiast od detalu do złożonego dzieła, podążam w odwrotnym kierunku, poszukując uproszczenia skomplikowanych form”. Wobec tego artysta mówiąc, iż portrety stanowią dla niego idealne podłoże do eksperymentów formalnych, pozwala sobie, aby dokumentowanie za ich pośrednictwem skomplikowanej ludzkiej natury schodziło na dalszy plan.

 

Don’t go away

Pejzaże

Również pejzaże Sikory posiadają niezwykle abstrakcyjną formę. Minimalistyczne kompozycje, na których monochromatyczne tło przecięte zostaje zdecydowanym pasem koloru, przywodzą na myśl realizacje Barnetta Newmana oraz Marka Rothko. W przeciwieństwie jednak do amerykańskich malarzy abstrakcyjnych istoty pejzaży Sikory nie stanowi czysty kolor, a światło rzucone na płaszczyznę płótna oraz fakturalna różnorodność jako efekt kompozycyjnego eksperymentu.

 

Czysta abstrakcja

Konsekwencją formalnych poszukiwań opartych na odwiecznie obecnych w sztuce motywach, jakimi są akt, portret i pejzaż, okazały się w przypadku twórczych eksperymentów Sikory badania nad abstrakcją. Dlatego też autor w swojej artystycznej działalności postanowił analizować powierzchnię malarską pod kątem materii oraz światła, rezygnując jednocześnie z wątków figuratywnych. Efekt najświeższych twórczych eksperymentów Sikory stanowi monochromatyczny, osadzony w rozmaitych tonacjach błękitu cykl Solaris, który zorientowany jest na badanie gry świetlnych refleksów w kontekście różnych odcieni barwnych. Pomimo zdecydowanej zmiany formalnej w artystycznej praktyce malarza, polegającej na zdecydowanym zwrocie ku abstrakcji, wydźwięk jego prac pozostał taki sam. Wszystkie bowiem dzieła Sikory pobrzmiewają milczącą atmosferą wyciszenia, dzięki czemu sztuka autora zachowuje niezwykłą spójność.|

0.00 średnia ocena / 0 głosów

Podziel się swoją opinią

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
29 + 11 =