Alicja Majewska

Gwiazda polskiej estrady Alicja Majewska znana z takich przebojów jak: Jeszcze się tam żagiel bieli, Być kobietą, Odkryjemy miłość nieznaną czy Wszystko może się stać, w wywiadzie dla La Vie opowiada o pracy nad nową płytą, która ukaże się już w marcu, o tym, dlaczego zmiany jej nie służą i dlaczego dostała naganę w indeksie na trzecim roku studiów.

 

Tekst: Agnieszka Fiedorowicz
Zdjęcia: Mateusz Stankiewicz

 

Pokaże mi pani swój słynny czerwony garnitur?
Och, mam w szafie niejeden. Ale ten słynny z Opola, projektu Macieja Zienia, oczywiście też tam jest. Kiedyś pewien biznesmen, zamawiając nasz koncert upewniał się, czy wystąpię w tym garniturze.
To ubiór dla mnie szczególny, bo w nim zaśpiewałam ze Zbyszkiem Wodeckim w duecie piosenkę Lubię wracać tam, gdzie byłem w Opolu, w 2015 roku.

Następnego dnia o tym występie mówiła chyba cała Polska!
Ja nigdy wcześniej ze Zbyszkiem tej piosenki nie śpiewałam, ale gdy mi to zaproponował, bardzo się ucieszyłam. W noc przed koncertem mam telefon od reżysera, który pyta, czy możemy tym duetem ze Zbyszkiem rozpocząć festiwal? Oczywiście ostatnie słowo należało do Zbyszka. Zgodził się.
A u mnie pojawił się problem. W co się ubrać? Na swój solowy występ, który miał być później, sprawiłam sobie kostium na wzór tego, w jakim śpiewałam w 1980 roku Jeszcze się tam żagiel bieli. Ale nie mogłam przecież go spalić i pokazać się w nim wcześniej. Na szczęście w walizce miałam też czerwony garnitur. A ten wspólny występ to był najwspanialszy prezent, jaki dostałam od Zbyszka. Ile ja od niego prezentów w życiu dostałam. Zbyszek potrafił zrobić mi niespodziankę i ku wielkiej uciesze publiczności pojawić się na scenie w trakcie mojego występu z bukietem kwiatów. Bo akurat koncertował w Gdańsku, a ja w Szczecinie, i wpadł „po drodze”. Kiedyś dał mi nawet rower! Raz w życiu się na nim przejechałam.

Nie lubi pani jeździć na rowerze?
Nigdy się pewnie nie czułam, jeśli chodzi o jazdę na rowerze. A tamten rower dostałam z okazji parapetówki, którą urządziłam po wielu latach remontu mojego domu. Pod koniec przyjęcia zrobiłam tą damką rundkę po osiedlu, ale uznałam, że jest wyjątkowo wywrotna i sprezentowałam ją komuś. Nie ma rozmowy w gronie kolegów, podczas której byśmy Zbyszka nie cytowali, albo nie zastanawiali się: A co on by teraz powiedział?

5.00 średnia ocena / 1 głos

6 KOMENTARZE

Podziel się swoją opinią

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
17 + 21 =