Warszawskie Muzeum Plakatu w Wilanowie po raz kolejny udowodniło, że mimo położenia na uboczu i pewnej skromności, na tle innych placówek prezentujących współczesną twórczość artystyczną, wciąż ma wiele do powiedzenia. Wystawa „100 × Niepodległa” przygotowana, jako przewrotna gra z obchodami stulecia niepodległości Polski uderza, świeżością i rozmaitością konceptualnych rozwiązań, jakie zaoferowali młodzi graficy z całego świata.

 

Tekst: Agata Czarnacka

 

Wystawa „100 × Niepodległa” przygotowywana była… w szkole. A dokładniej, w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, której wydział nowych mediów już od dawna jest ważnym punktem na mapie polskiej edukacji artystycznej. Do udziału zaproszeni
zostali studenci – setka – z całego świata. Ale nie chodziło jedynie o to, by upamiętnić fakt, że od uzyskania przez Polskę niepodległości minął już cały wiek. Prace pokazane na wystawie zdradzają, że o ile nasz kraj budzi na świecie ciekawość, a echa ostatnich wydarzeń rozniosły się szeroko po całej planecie (jednym z najczęściej przywoływanych motywów były kobiece protesty i siła kobiet), to równie ważnym, jeśli nie ważniejszym
motywem, jaki młodzi graficy odnajdowali dla siebie w tak sformułowanym temacie, była sama niepodległość, często rozumiana jako niezależność, suwerenność, prawo do samostanowienia.
Plakat jak zwykle rządzi się własnymi prawami. Forma ta wraca ostatnio do łask, słupy ogłoszeniowe w naszych miastach znów obrastają warstwami zadrukowanego kolorowo papieru. Jednak widać, że drugie, a w zasadzie równoległe życie plakat prowadzi w Internecie, na ekranach komputerów czy smartfonów.
Coraz częściej jest też ruchomy, gdyż zamienia się w krótkie, dekoracyjne animacje, często z puentą, którą łatwiej pokazać na filmie niż w statycznej, dwuwymiarowej formie plakatu. Dlatego na wystawie znalazło się też osiem stanowisk wideo, które pokazują uzupełniające plakaty animacje.
„Słowo niepodległość, niezależność może odnosić się do mediów, muzyki, sztuki, polityki, społeczeństwa, ekonomii i wielu innych obszarów. W ramach naszego procesu poszukiwaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy niepodległość/niezależność w ogóle istnieje i jak ją zdefiniować. Wniosek był taki, że wszyscy jesteśmy zależni od siebie nawzajem, od naszego ciała, przyrody, historii… wszystko jest ze sobą połączone. Naszym celem było zaprezentowanie wielowymiarowych materiałów wizualnych w reakcji na tak postawione wyzwanie projektowe” – zadeklarowała jedna z prowadzących projekt w ramach kursu społecznego designu na PJATK i współkuratorka wystawy, Marjatta Itkonen.
Nadesłane prace, które były owocem międzynarodowej współpracy w ramach sieci wydziałów graficznych na całym świecie, są niezwykle ciekawe z dwóch powodów: po pierwsze, wspaniale pokazują zmiany w mentalności młodych ludzi. Plakat jako medium z jednej strony plastyczne, ale z drugiej mocno komunikacyjne świetnie odzwierciedla sposoby myślenia i meandry pokoleniowej wyobraźni. Tak jak zauważyła Marjatta Itkonen, czasy, kiedy liczyła się przede wszystkim autonomia i indywidualizm, pomału mijają. Dla młodych oczywiste jest, że żyją w świecie, który jest ekosystemem, gdzie każdy element zależy od reszty i wpływa na inne cząstki.
Ale najciekawszym wymiarem wystawy były same wizualia. Graficzne środki wyrazu, po które sięgają młodzi ludzie, specyficzny „styl epoki”, która dopiero się rozpoczyna. Jednym z wymiarów tego stylu jest nierozerwalny splot grafiki z komputerami, Internetem. Innym: zupełnie nowe myślenie o kompozycji, w której miejsce plamy i kreski zajmują coraz częściej gradient i powtarzalność elementów. Jeżeli więc chcemy się dowiedzieć, jak będzie wyglądał świat za dziesięć–piętnaście lat, kiedy to właśnie ci młodzi graficy i projektanci będą nadawać ton, to wystawa „100 × Niepodległa” jest najlepszym ku temu miejscem. |